Tuesday, 27 May 2014

Rozdział 4

RANO (5 rano ) 
obudziłam się  Harry spał koło mnie i miał ręce na mojej talii jak tego nienawidzę jak chłopak ma ręce na mojej talii po prostu się boje że wiecie nie jestem sama na tym świecie rodziców nie mam bo zginęli w wypadku jak Harry zapyta o rodziców nie wiem co mu powiem ? 
-Harry obudź się chce wstać nic -Harold Edwardzie Stylesie wstawaj 
-boże co daj mi spać jeszcze ty też chodź spać proszę Sami proszę cię idziemy spać ? 
-nie ja chce pogadać z Sophie albo z którąś z dziewczyn o damskich sprawach 
-o jakich 
-co cię to obchodzi 
-no ty jesteś moja pewnie reszta dziewczyn śpi chodźmy jeszcze spać Baby proszę cię 
-dobra nie mogłam usnąć ale mi się to udało  
Godzina 14 
-Baby wstawaj 
-która godzina 
-14:15 Kochanie 
-co która 14 a która była jak cię
                (Harry kiedy Summer go budzi )
obudziłam 
-po  5 rano czemu pytasz 
-a nic tak jakoś 
-Baby jak myślisz będziemy jeszcze szczęśliwi w tym życiu 
-nie wiem Harry nie wiem 
-rok temu ja pracowałam w tym banku co mnie porwałeś 
-ale ja cię nie porwałem 
-taa a co to było spluwa do głowy
-no prawda przepraszam cię za to 
-już zapomniałam o tym spokojnie 
-ale to się nigdy nie powtórzy przysięgam ci 
-cicho bądź już  pocałowałam go w usta a on odwzajemnił mój pocałunek robiąc go bardziej gorącym byliśmy na łóżku a on zaczął mnie rozbierać ja w myślach " czy to czas na pierwszy raz czy to nie jest czas nie wiem " 
-Harry  przestań 
-Sorry jesteś taka gorąca że nie wytrzymam już więcej 
-wiedzę pokazałam na jego przyjaciela 
-dobra idź do WC i zrób sobie dobrze 
-dobra poszedł do WC a ja poszłam na dół zrobić sobie śniadanie 
-uuu co było w nocy Summer powiedział Lou 
-nic czemu pytasz 
-bo  masz bardzo dobry humor 
-ty mnie nie znasz 
-znam 
-dobra  gdzie Eleanor myślałam że nie możesz do mnie gadać bo jestem Harry'ego 
-no nie mogę ale ja wymyślałem te zasady 
-aha 
-a gdzie Harry 
-w WC 
-idę do niego 
-to idź i zrób mu dobrze 
-jak chcesz 
perspektywy Harry'ego 
robiłem sobie dobrze aż Lou przyszedł do mnie 
-Harry co robisz
-nie widzisz 
-mam pomóc 
-no dawaj muszę mieć troszkę rozkoszy on klęknął i zrobił mi loda 
-KURWA Lou rób dalej dalej  O BOŻE KOCHAM CIĘ 
-nie możemy 
-wiem ale wiesz 
-wiem wstał a potem mnie pocałował i weszła moja Baby 
-Harr. ups sorry 
-Baby nie chciałem 
-wyprowadzam się spierdalaj 
-gdzie 
-do  Hanny 
-nie odchodź 
-nie mogę całowałeś Chłopaka nie koocham cię już 
-kochałaś mnie 
-nie ale się zakochiwałam  w tobie 
-czekaj złapałem ją za ramię 
-czy ty mnie kochasz 
-nie wiem daj mi czas Harry muszę się zastanowić 
-ile 
-parę tygodni może dni nie wiem 
-dobra 
perspektywy Summer 
-to pa dziewczyny 
-na ile jedziesz 
-nie wiem jeszcze 
-zadzwonię  a i El uważaj na Lou 
-czemu 
-bo jak weszłam to się całował z Harrym uważaj żeby tego nie zrobił znowu 
-dobra dzięki za info  
-pa gdzie Harry 
-  u siebie 
-pójdę do niego się pożegnać 
-dobrze jak weszłam to on płakał 
-Harry co się stało czemu płaczesz 
-bo odejdziesz ode mnie i nigdy nie wrócisz 
-wrócę przysięgam ci
 -nie prawda wszyscy ode mnie odchodzą Siostra matka nie chce mnie znać a ojciec nie wiem gdzie jest zostawił mnie jak byłem mały 
-to tego mi nie powiedziałeś 
-zostań proszę cię już nie będę się całował z Lou tylko z tobą 
-nie mogę przepraszam cię ale nie mogę znowu 
-ale przecież mnie kochasz 
-nie prawda zakochiwałam się w tobie ale mogę się odkochać 
-nie możesz 
-mogę 
-tak po prostu 
-no tak czemu 
-muszę już iść bo taxi po mnie przyjechała 
-nie zostawiaj mnie proszę 
-muszę zostaw mnie proszę cię 
-muszę przepraszam 
-mam pytanie 
-tak 
-możesz mnie ostatni raz pocałować pocałowałam go  i odeszłam 

- ----

następny rozdział się pojawi może jutro albo w czwartek piszę je po nocy 

No comments:

Post a Comment